Blog > Komentarze do wpisu

Jak dobrze mieć sąsiada...

Wcale nie dobrze mieć sąsiada, a już z pewnością nie takiego jak którykolwiek z moich sąsiadów o których kilka razy wspominałam. Rozmawiałam dziś ze swoją matką, która ostrzegła ze narobię sobie za chwilę kłopotów. Dlaczego? Przez koty. Moi sąsiedzi zwierząt nie lubią, nie raz awanture miałam, że pies mój windę rzekomo zniszczył czy zasiusiał co nie ma nic wspólnego z prawdą. Na każdy zarzut odpowiedałam, że przecież mamy w windzie kamery i bez problemu sąsiadka może mi to pokazać a wtedy pokryję koszt szkód. Wtedy zapadała głucha cisza i sasiadka odchodzila. Tym razem jednak na swoja obronę nie mam nic. Matce mojej własnej sądiadka sie skarżyła, że smród z mojego mieszkania zaczyna jej doskwierać dość poważnie i nie tylko jej. Śmierdzi.. ja to wiem, sama czuję i czuje każdy kto do zapachu kociego moczu i kup nie jest przyzwyczajony, ale staram się jak moge żeby go nie było. Dzień od dwóch tygodni zaczynam utorowaniem sobie drogi do ubikacji przez Bezikowe kupy pokrywające 90% podłogi, ścieraniem owych kup z kafelków, drzwi, pralki i całej reszty. Potem nastawiam jedno pranie za drugim (średnio 5 dziennie) bo  Bezik z nudów skacze po wszystkim, ściaga pranie z kaloryfera, ręczniki.. i sie na nich kładzie. Potem znów sprzatanie, kolejne pranie.. i tak do 21.00. Rzadko kiedy mam chwile i siłę zeby skoczyć choćby do sklepu.

Staram sie jak mogę, a i tak nic to nie daje. Dom dostosowałam jak tylko mogłam, skaczę przez kuwety rozstawione gdzie sie da. Propozycję dostałam żeby dostawić więcej, ale ja już nawet nie chce, bo gdzie? Na środku pokoju mam sobie wstawić? To moj dom.. a wygląda jak kocia ubikacja. Mam tak strasznie dosyc, że mam ochotę usiąść na środku pokoju i zacząć płakać. 

W dodatku pieluch Bezik nie chce nosić. Siedzi póki ich nie ściągnie. Mocowaliśmy je jak się dało. Zrobiłam mu nawet wiazane majtki których zdjecie zajmuje mu więcej czasu ale w końcu sciaga, czego efektem dziś było wysmarowane całe mieszkanie, bo darł się w łazience, a ja spać chciałam chociaż jedną noc jak normalny człowiek. 

Co do Nicoli.. przynajmniej on coraz mniej kłopotu sprawia, za kuwetą sika coraz rzadziej acz jak już sika to na psie posłanie z jakiegoś powodu... 

Już nie daję rady, w dodatku boje się że sąsiedzi znów narobią mi kłopotów w administracji.:(

Jestem w kropce... nie wiem co robić. Wiem co powinnam zrobić zeby kłopotów wiekszych uniknąć, ale.. sumienie wciąż nie pozwala. Jak tak dalej pójdzie to i ja bezdomna zostanę, bo mnie w końcu wywalą z mieszkania.

 

 

 

 

niedziela, 01 kwietnia 2012, koci-pamietnik

Polecane wpisy

Komentarze
2012/04/01 16:43:21
Cóż nie wiem jak to jest mieć kota. Bo nie mam. Ale moja znajoma mieszka w bloku i ma dwa koty. I szczerze mówiąc jej mieszkanie wygląda jak z pod igły, czyli nie ma mowy o brudzeniu przez koty. Może u twojego kota to jest kwestia braku wychowania, po prostu twój kot nie jest nauczony że musi przestrzegać pewnych zasad i już na starsze lata raczej go się nie nauczy zbyt wiele, bo ponoć koty mają swój własny charakter którego nie lubią zmieniać. Dlatego obawiam się iż w końcu sąsiedzi postawią ci ultimatum "Albo ty, albo koty" czyli albo pozbędziesz się kotów i oddasz je komuś kto będzie miał np. dom jednorodzinny i ich niechlujne zwyczaje nie będą innym przeszkadzały, albo sama będziesz musiała się wyprowadzić. Niestety ale obawiam się że dla sąsiadów ważniejsza jest ich wygoda życia niż twoje koty. I dlatego będziesz musiała albo jakimś cudem je wychować, albo je oddać uznając wyższość dobra sąsiedzkich relacji nad kotami. Pozdrowionka.
-
jasna8
2012/04/01 16:58:57
Kurcze , ale sytuacja.
Rozwiązaniem jest zakładanie pampersów.
Nie wiem jak AGN z forum miau zakłada,
ale jej koty chodzą i nie zdejmują.
Może zapytaj ją na forum.
forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=129673&p=8446288#p8446288

Jeżeli dałabym swoim kotom mięso z kurczaka,
mogą być też szyjki np. jedna szyjka lub
raz dziennie 5 kawałków wielkości 1 cm x 1 cm,
to mają gęstą kupę, prawie zatwardzenie.

Kot sika na posłanie psa, bo pewnie po spacerze
są tam drobinki piasku suchego...
Też u mnie to robią od czasu do czasu...

Jak zlikwidować zapach koci napiszę Ci na maila,
bo muszę iść.
-
Gość: Łapą Pisane, *.dynamic.chello.pl
2012/04/01 17:05:56
wisie-nka26

Ja mam 4 koty, w tym dwa bardzo chore tymczasy i nic tu nie da nauka ich czystości, bo one nie brudzą od tak sobie tylko dlatego, że jednemu z nich ktos wyrwał ogon z kręgosłupem i nie jest w stanie zapanować zawsze nad pęcherzem, a drugi ma rozwalone nerki i dlatego zasikuje wszystko w około.

Jasna 8.
Dziękuję. Czekam na maila, może mi doda optymizmu bo póki co jestem już tak bezradna i bezsilna dzisiaj, ze mam ochote się spakować i wyjechać zostawiając to wszystko w cholere. ;((
-
koci-pamietnik
2012/04/01 17:18:44
aha.. co do kurczaka. Bezikowi święto zrobiłam już kilka dni temu.. przed tym jak sie zatkał, bo mi go szkoda było ze na suchej karmie ciagle a reszta kotów sie objada miesem. Dwa dni dawałam i przestałam bo jeszcze gorzej z niego leciało :(( Tak wiec kurczak w naszym przypadku nie pomaga raczej :(((
-
2012/04/01 17:32:59
To w takim razie wspaniałomyślne że zajmujesz się chorymi kotami. :) Ale niestety obawiam się że to raczej nie zmiękczy sąsiedzkich serduszek, wiedząc że masz chore koty to jeszcze pewnie by się oburzyli że skoro ich zdaniem nie umiesz sobie poradzić z takim obowiązkiem jakim jest opieka nad chorymi zwierzakami, to jeszcze by na ciebie naskoczyli iż w takim wypadku tym bardziej powinnaś oddać te koty w takie miejsce w którym ich chorowanie nikomu by tak nie przeszkadzało. Moim sąsiadom przeszkadzało byle szczekanie mojego jamnika jak jeszcze żył i oni potrafili mi o to zwracać uwagę, a co dopiero mówić tu o szanowaniu chorych zwierzaków. Niestety, ale w dzisiejszych czasach dla ludzi liczy się najpierw wygoda ich życia a dopiero potem ewentualnie zwierzaka.
-
koci-pamietnik
2012/04/01 18:13:32
No właśnie taki typ sąsiadów posiadam. Mój pies szczeknie raz a potem skarge składają, że pies wył i szczekał CAŁĄ noc!

Problem tkwi jeszcze w tym, że jedyne miejsce w które moge je oddać to mała klatka w fundacji, gdzie stracą szansę na adopcję i prawdziwy dom a te koty.. szczególnie Bezik nie zasługują po takich przejściach na spedzenie reszty zycia za kratkami.. stąd moje dylematy.
-
2012/04/01 20:55:18
Współczuję Ci bardzo, wiem ile masz pracy. Kiedy Trusia zaczęła chorować (nerki) zasikiwała mi dywan w jednym pokoju i chodnik przy drzwiach. Wcześniej sikała tylko w kuwecie. Myłam, prałam na okrągło - prawie przez rok. Dywan wyrzuciłam, chodnik skróciłam i kładłam ścierkę - czemu to robiła? Przy drugim kryzysowym nawrocie, wet nawet nie pytała mnie o zdanie, sama zdecydowała by skrócić kotce cierpienia - wspominam ją do dziś.
Ja wiem, że z Bezikiem to inna przyczyna, ale to jego miauczenie, to właściwie z samotności, czy z cierpienia?
-
jasna8
2012/04/01 21:37:48
Napisałam dłuuuugiego maila. Zajrzyj.
-
jasna8
2012/04/02 08:10:49
Jeżeli kurczak nie pomaga, to alergia ??
Moja Pamleka ma alergię.
W trakcie okazało się,że Oskar ma alergię,
Karol też jest alergikiem.
Desta alergiczka.

Zapytałam wetkę czego nie mogą jeść.

Nie może jeść kurczaka i pochodnych, czyli jajka np.
Nie może jeść wołowiny i pochodnych czyli mleka np, cielęciny.

Może jeść indyka, wieprzowinę, ryby , gęsi, kaczki.
Mając siedem kotów musiałam ujednolicić,
więc nikt nie dostaje kurczaka i wołowiny.

Z wieprzowiny podaję tylko mięso.
Podroby wieprzowiny ,koniecznie gotowane
ze względu na obecność wirusa Ajuszkiego.

Pierwszym objawem po podaniu pokarmu alergizującego
jest rzadka kupa , wszystkie trzy tak reagują.

Najbardziej alergiczny jest kurczak.
Jest obecny we wszystkich niemal suchych karmach.

Kiedyś nie wiedziałam, co to jest alergia u kotów.
Pojawiła się razem z suchymi i puszkowymi karmami dla kotów.

Przetestowałam wszystkie karmy jakie są na rynku w Polsce.
Dla zdrowych i chorych kotów.

Pamela na początku pobytu u mnie zjadała to
www.krakvet.pl/hills-feline-dziczyzna-groszek-15kg-p-5236.html
Drogie i zielone.

Teraz podaję kotom surową wieprzowinę np z łopatki.
Dostają zatwardzenie i koniec kropka. :-)

Generalnie jakimi karmami suchymi karmiłam ,
żeby nie było problemów z kupą ?
Karma sucha na bazie ryżu i indyka.
Czytam skład w internecie i czasami były niespodzianki.
Na opakowaniu czytam ,że wpakowali jednak dodatek kurczaka.

Teraz nie pamiętam ,
ale są suche karmy tanie i w miarę dobre dla kotów z problemami jelitowymi.
Oskar(FIV+) miał chyba przez 1,5 roku problemy jelitowe z powodu alergii zanim go ustabilizowałam.
-
Gość: Tawerna Koci Pazur Baldricka, *.tktelekom.pl
2012/04/02 11:56:56
Nie wyobrażam sobie zakładania kotu pampersa, nawet gdy sprawia "kłopoty" jak Twój. W sumie to nie jest wina biedaka, że chory. Nieprzyjemny zapach rzeczywiście może być uciążliwy dla sąsiadów, tym bardziej że oni z pewnością intensywniej go odczuwają niż Ty, bo nie są przyzwyczajeni. Ale prawda też jest taka, że w mieszkaniach, gdzie są starzy, schorowani ludzie, smród jest jeszcze gorszy. Roznosiłem ostatnio listy po domach, to nieraz pawia miałem ochotę puścić. Ty jesteś świadoma problemu, sprzątasz, wietrzysz (teraz będzie coraz cieplej, więc i wietrzenie porządne da się uskuteczniać bardziej), a oni też niby świadomi, ale okna nie otworzą za skarby wszelakie, bo ich "cug" zabije, to żyją w zaduchu i smrodzie. I co, zwierzaka w ich mniemaniu uspić można tak?